Wchodzenie Polski na jednolity rynek europejski

Problemy strategicznych sektorów gospodarki oraz małych i średnich przedsiębiorstw nie pozostaną z pewnością bez wpływu na poziom bezrobocia w naszym kraju. Jeśli stan obecny porównać z. poziomem zatrudnienia z 1997 r., kiedy wynosił on 58,8%, widać spadek aż o 5 punktów procentowych w porównaniu z rokiem 2002, zaś obecnie poziom bezrobocia sięgnął blisko 18,7%.27 „

Dane te nie napawają optymizmem. Komisja Europejska obawia się, że po przystąpieniu Polski i innych krajów naszego regionu do UE przekształcenie Wspólnoty’ w najbardziej efektywną gospodarkę świata do 2010 r. -jak określono w „Strategii Lizbońskiej” – okaże się bardzo trudne czy wręcz niemożliwe. Już dzisiaj Europa ma poważne problemy w zakresie wydajności pracy, wynoszącej 97% średniego wskaźnika w USA. Europejczycy pracują przy tym krócej niż Amerykanie, a ponadto poziom zatrudnienia w UE jest dużo niższy niż w USA – w Stanach Zjednoczonych wynosi on 77% czynnych zawodowm, zaś w Europie tylko 63,8%. Szacuje się, że po rozszerzeniu poziom zatrudnienia obniży się jeszcze bardziej, do poziomu 62,6%. Nie stwarza to najlepszych perspektyw dla Unii Europejskiej, która zgodnie z założeniami „Strategii Lizbońskiej” miała zwiększyć wskaźnik zatrudnienia do 67% w 2005 r. i 70% w 2010 r. Wydaje się więc, że dorównywanie do poziomu Stanów Zjednoczonych potrwa silą rzeczy znacznie dłużej niż zakładano to jeszcze w roku 2000.

Wchodzenie Polski na jednolity rynek europejski wiąże się z bardzo dużym wyzwaniem dla naszej gospodarki. Należy jednak pamiętać, że oprócz wspomnianych wyżej zagrożeń, przyniesie to także szanse na przezwyciężenie stagnacji i rozpoczęcie nowego etapu gospodarczego rozwoju.

Leave a Reply