sprawdź lekcje angielskiego przez skype
Kategorie
http://forum.webhelp.pl/hosting-www-i-domeny/serwer-w-e24cloud-com-t238285.html

Świadomość istoty procesu integracyjnego Europy Zachodniej

Osnowę myślową tekstu stanowi obserwacja wciąż niskiego jeszcze w Polsce stopnia świadomości na temat istoty procesu integracyjnego Europy Zachodniej, do którego chcemy się przyłączyć i którego prawa, instytucje oraz polityki (w tym walutę) będziemy zobowiązani przyjąć i stosować. Problem w tym, że system ten prócz ,,automaty cznych” dobrych stron czy-‚ skutków (np. w zakresie polityki spójności i solidarności czy forsowania rządów prawa, na których dobroczynny i dyscyplinujący w’plyw tak w Polsce liczymy) wymaga też aktywności i innowacyjności w rozwijaniu i popieraniu własnych, wewnętrznych mechanizmów rozwojowych. Chodzi także o uniknięcie pułapki, jaką stwarza dla administracji państw postkomun !stycznych psychologia i swoisty terror dostosowania do standardów Unii Europejskiej. Zbyt często owo dostosowywanie staje się ostatecznym celem i miarą sukcesu, stanowiąc namiastkę własnej aktywności i skutkując przyjęciem postawy naśladowczej.

Prof, drhah. Andrzej Harasimowicz -Centrum Europejskie Uniwersytetu Warszawskiego. nieaktywnej, symbolizowanej określeniem: joilowers (co dawniej nazywało się paputczik).

Państwa dzielą się coraz wyraźniej na tworzące politykę (policy uiakers) i przyjmujące politykę (jmlicy takers). Jest to szczególnie widoczne w sferach polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa, finansów międzynarodowych, zarządzania gospodarką i dystrybucji pomocy międzynarodowej, czyli wszędzie tam, gdzie struktury integracji europejskiej są obecne i coraz, bardziej aktywne.1 Samo dostosowanie nie oznacza jeszcze zdolności do stanowienia o własnym losie i do realizacji własnych interesów, co jest istotą suwerenności we współczesnym świecie. Oznacza co najwyżej, pasywną zdolność do przyjmowania wzorców, inwestycji, transferów – dobre i to, ale jest to jedy nie pierwszy etap integracji. Tymczasem, ton polskiej debaty na temat członkostwa w UF, pod hasłem: ,Jak wejść do europejskiej rzeki tak, żeby się nie zamoczyć”, niesie obawę, że bierne – na co się zanosi – członkostwo i powierzchowne tylko dostosowanie się do nowych reguł gry będzie utrwalać nasz obecny status obszaru niższego rozwoju. Charakterystyczną cechą polskiej debaty europejskiej jest to, że „Europejczycy” mają zbytnią skłonność do utożsamiania samego wejścia do UE z rozw iązaniem narodowych problemów, natomiast eurosceptycy przestrzegają najgłośniej przed „wyjałowiąjąeą narodowy potencjał siłą unijnej machiny bmrokratyczno-fmansowej, wyprzedażą narodowych interesów i tożsamości” itp. Ci ostatni opowiadając się za uruchomieniem własnych mechanizmów’ rozwojowych i optując za polskim modelem członkostwa, robią to najczęściej w sposób zacietrzewiony i dogmatyczny, proponują anachroniczne recepty i zamknięcie się, przez co są traktowani przez „Europejczyków” jak oszołomy, z którymi nie warto dyskutować.

Leave a Reply