Kategorie

Podsłuch telekomunikacyjny a parlament europejski

Parlament w swej opinii negatywnie wypowiedział się na temat wprowadzenia możliwości zakładania podsłuchu w państwie trzecim bez uprzedniego wniosku i udziału w działaniach funkcjonariuszy tego państwa ze względu na nadużycia, jakie mogłyby w tej kwestii się pojawić, bowiem zawsze można byłoby założyć podsłuch w innym państwie bez jego zgody, a poza tym ograniczałoby to, zdaniem Parlamentu, działania wywiadu mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa i integralności państwa członkowskiego.

Artykuł dotyczący omawianego zagadnienia został mimo to włączony do tekstu Konwencji, z tym że niektóre jego fragmenty zostały zmodyfikowane. I tak wprowadzono możliwość przedłużenia okresu 96 godzin na udzielenie odpowiedzi w kwestii podjęcia bądź kontynuacji działali skierowanych na przechwycenie połączeń telekomunikacyjnych w tym państwie maksymalnie do 8 dni, przy czym państwo udzielające odpowiedzi jest zobowiązane pisemnie powiadomić organy państwa, które prowadzi dochodzenie o przyczynach, dla których konieczne jest przedłużenie terminu. Ponadto do czasu, kiedy decyzja zostanie podjęta, organy państwa prowadzącego dochodzenie mogą kontynuować przechwytywanie, ale nie mają prawa wykorzystania już zgromadzonych materiałów poza przypadkiem, kiedy zostało to uzgodnione między zainteresowanymi państwami lub w przypadku konieczności podjęcia niezbędnych środków celem zapobieżenia nagłemu i poważnemu uszczerbkowi bezpieczeństwa. Państwo, na którego terytorium działania mają miejsce powinno zostać zawiadomione o wykorzystaniu zgromadzonych materiałów i przyczynach, które to uzasadniają.

Większość poprawek Parlamentu nie została uwzględniona w Konwencji, pomimo dążeń tego organu do uporządkowania jej tekstu, a także do zagwarantowania poszanowania praw jednostki, w szczególności zaś prawa do obrony. Ostateczny tekst Konwencji pokrywa się z projektem Rady z 1999 r. z niewielkimi zmianami.

Rynek wewnętrzny Unii Europejskiej – szansą i wyzwaniem dla obywateli

Wspólnoty Europejskie powstawały w latach 50. w celu zacieśnienia współpracy pomiędzy sześcioma państwami Europy Zachodniej. Stopniowo liczba członków ulegała powiększaniu, aż do ostatniego rozszerzenia w 1995 r., od kiedy Wspólnoty funkcjonują w składzie 15 państw. Wkrótce do tego grona dołączy’ kolejnych dziesięć państw, które na grudniowym szczycie Unii Europejskiej w 2002 r. w Kopenhadze pomyślnie zamknęły negocjacje akcesyjne.

Unia Europejska w dotychczasowej postaci posiada blisko 3,13 min km2 powierzchni oraz 367 min ludności. Po rozszerzeniu jej obszar powiększy się o prawic 0,74 min km2 i 75 min mieszkańców z nowych krajów członkowskich.1 Oznacza to, że mamy do czynienia z potężnym potencjałem, który stwarza duże możliwości w zakresie rozwoju ekonomicznego i społecznego. Zintegrowana Europa ma szansę, aby stać się poważnym partnerem ekonomicznym dla innego giganta gospodarczego – Stanów Zjednoczonych.

Ambicje polityków europejskich są bardzo duże. Podczas spotkania na „szczycie” szefów państw i rządów w Lizbonie w marcu 2000 r. szeroko dyskutowano o konieczności zacieśniania współpracy w Europie w dziedzinie gospodarki i finansów. W opracowanym przez „Piętnastkę” dokumencie ze spotkania, określanym mianem „Strategii Lizbońskiej” podkreślono, iż celem Unii jest przekształcenie się do 2010 r. w najbardziej nowoczesną i konkurencyjną gospodarkę świata.2 Realizacja tego dalekosiężnego celu wymaga wielu wysiłków i zintegrowanych działań w ramach całej Wspólnoty. Jest to także bardzo duże wyzwanie dla obecnych krajów kandydujących, które już w przyszłym roku będą nowymi członkami Unii.

Leave a Reply