Kategorie

Negocjacje w Unii Europejskiej cz. II

Wynika z tego, że przy około 220 dniach roboczych w roku przeciętnie co drugi dzień odbywa się spotkanie którejś z Rad z udziałem krajowego ministra (nie ma praktyki wysyłania zastępców!). Do tego należy dodać odbywające się cztery razy w roku spotkania Rady Europejskiej oraz Komitetu Regionów i Komitetu Ekonomiczno-Społecznego, a także innych pomniejszych, ale ważnych gremiów, o Parlamencie Europejskim nie wspominając. Daje to tylko wstępne wyobrażenie o niezbędnych do obsługi tych spotkań zasobach ludzkich, koncepcyjnych, techniczno-administracyjnych i materialnych, Wszyscy uczestnicy tego permanentnego procesu decyzyjnego muszą dysponować odpowiednią wiedzą, argumentacją, dokumentacją i instrukcjami, czyli przygotowanym stanowiskiem. Można oczywiście milczeć, ale bierność lub niska jakość uczestnictwa w procesie decyzyjnym UE będzie nieuchronnie rodzić nowe i poważne problemy.

Pierwszy to ten, że decyzje podejmowane bez naszego aktywnego udziału mogą być dla nas niekorzystne (np. w odniesieniu do form wspierania polityki zatrudnienia czy regionalnej). Po drugie, bierność może oznaczać stale słabnięcie naszej pozycji negocjacyjnej i zdolności do budowy koalicji {coaiition buiiding), co w systemie coraz szerzej stosowanego głosowania większościowego oznacza słabnięcie pozycji politycznej. Wynika to z natury unijnego systemu poiityczno-decyzyjnego, opierającego się na ciągłym procesie konsultacji i uzgodnień. Otóż w Unii wcale nie oczekują od nas – wbrew’ rozpowszechnionemu mniemaniu – że będziemy tam po to, aby robić komuś przyjemności lub przykrości, zajmując „dobre” lub „złe” stanowisko, głosując z tym przeciwko tamtemu. Od Polski i innych nowych członków oczekuje się, że będą przede wszystkim reprezentować swoje narodowe interesy i że będą to robić w sposób przemyślany, konsekwentny, w języku traktatów europejskich i w duchu solidarności. Logika systemu politycznego UE, to co stanowi oryginalną i swoistą „wartość dodaną” koncepcji integracyjnej, bazuje właśnie na konfrontowaniu interesów narodowych, co zapewnia Unii witalność i zdolność do rozwiązywania problemów wewnątrz ugrupowania. UE nie boi się różnic a nawet konfliktu interesów, UE boi się konfliktu interesów słabo lub źle zdefiniowanych przez państwa członkowskie (lub nie mających rzeczywistego poparcia politycznego w kraju).

Leave a Reply