Kategorie

Funkcjonowanie w warunkach ciągłego procesu negocjacyjno-decyzyjnego

O wiążących prawnie konsekwencjach wymaga, aby rząd posiadał strategię rozwojową i byI dobrze poinformowany o długofalowych konsekwencjach posunięć doraźnych – a to wymaga współpracy administracji publicznej i środowisk akademicko-eksperckich. Bez długofalowego programu. Rada Ministrów i Komitet Integracji Europejskiej będą spędzać długie godziny (dnie i noce) nad projektem każdej dyrektywy czy rozporządzenia. Brak dłuższego planu uniemożliwi w praktyce decentralizację decyzji i delegowanie odpowiedzialności w administracji na niższe szczeble, co zmieni wewnętrzny proces uzgodnieniowy w ciągły koszmar, a na poziomie polityki unijnej zabierze czas potrzebny na budowanie koalicji (coalilion huiiding) wokół naszych postulatów!

Po akcesji charakter prac rządu zmieni swój rytm i sposoby dochodzenia do decyzji, co szczególnie silnie dotyczyć będzie Ministerstwa Spraw Zagranicznych i KIE. Rola MSZ, jako resortu odpowiedzialnego za ostateczny kształt stanowiska narodowego i reprezentowanie go na poziomie polityczno- decyzyjnym w UE, jest kluczowa. Rola Komitetu Integracji Europejskiej i jego Urzędu jest nie do zastąpienia w organizacji wewnętrznego procesu uzgodnień i w działaniach informacyjno-szkoleniowych.

Organizacja, do której chcemy przystąpić – Unia Europejska – stawia sobie następujące cele: promowanie postępu gospodarczego i społecznego oraz wysokiego poziomu zatrudnienia, a także osiągnięcie zrównoważonego i trwałego rozwoju, w szczególności poprzez stworzenie obszaru pozbawionego granic wewnętrznych, wzmacnianie spójności gospodarczej i społecznej oraz ustanowienie Unii Gospodarczej i Monetarnej, docelowo z jednolitą walutą (…),

– potwierdzanie swojej tożsamości na arenie międzynarodowej, w szczególności poprzez realizację wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, obejmującej ostateczne ukształtowanie wspólnej polityki obronnej, mogącej prowadzić do wspólnej obrony (..,),

– wzmacnianie ochrony praw i interesów obywateli Państw Członkowskich poprzez ustanowienie obywatelstwa Unii

– zachowanie i rozwój Unii jako przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, vr której swobodny przepływ osób zostaje zapewniony vi’ powiązaniu z właściwymi środkami vt’ zakresie kontroli granic zewnętrznych, azylu, imigracji oraz zapobiegania i zwalczania przestępczości

Funkcjonowanie w warunkach ciągłego procesu negocjacyjno-decyzyjnego cz. II

Wszystkie te cele są zgodne z podstawowymi interesami bezpieczeństwa oraz gospodarczo-społecznymi obywateli i władz RP. Osiągnięcie członkostwa w tak rozbudowanej strukturze integracyjnej, jaką jest UE, wymaga jednak od rządów państw kandydujących, oprócz działań dyplomatycznych, także skomplikowanych i kosztownych przygotowali wewnętrznych. Te przygotowania, jeszcze na początku lat 90. odbywające się na marginesie wielkiej polityki, dzisiaj są w samym jej centrum. Są częścią programów partyjnych i wyborczych, przedmiotem ożywionej debaty społecznej, mają znaczny budżet i instytucje rządowe i pozarządowe stojące za nimi lub je krytykujące. Szeroki zakres tych przygotowań, ich silny kontekst polityczny oraz wywołane nimi zmiany w systemie wewnętrznej koordynacji, powodują, że ten obszar polityki państwowej wypracowuje stopniowo własną i sobie tylko właściwą (siti generis) tożsamość. Jesteśmy świadkami procesu, w którym na styku polityki wewnętrznej i zagranicznej państwa powstaje nowa jakość: narodowa (krajowa) polityka europejska.

Narodowa polityka europejska – jeśli chcemy, by stała się jednym z motorów rozwoju kraju i optymalizacji naszego członkostwa w UE – wymaga od rządu posiadania długofalowej i kompleksowej strategii rozwojowej. Trudno sobie wyobrazić, by taka strategia mogła powstać bez współpracy rządu i środowisk akademicko-eksperckich, gdyż polityka europejska łączy w stopniu dotąd nieznanym i w Polsce nie praktykowanym, sprawy gospodarcze, handlowe, walutowe, socjalne, sądownictwa i policji, ochrony granic i migracji zc sprawami zagranicznymi, bezpieczeństwa i obrony. W dodatku, ten splot zagadnień, przy stałej konsultacji z instytucjami UE i innymi państwami członkowskimi, jest następnie przenoszony na poziom uzgodnień międzynarodowych (wspólnotowy), zawieranych na gruncie wiążących traktatów, wspólnych instytucji i polityk oraz funduszy. Ta nowa sytuacja tworzy dla polityki krajowej wyzwanie nowej jakości: udział w grze politycznej na poziomie europejskim. Jedni nazywają to szansą i zaproszeniem, inni przymusem i zagrożeniem. W mojej opinii, wszystkie te elementy są tu obecne, ale jedno wydaje się niepodważalne: prace rządu oraz potencjał badawczy i ekspercki kraju muszą znaleźć nowe formy skuteczniejszej współpracy na polu europejskim. Jeśli nie znajdą, to rząd najprawdopodobniej będzie na forach decyzyjnych Unii Europejskiej w stałej opresji, a w kraju – w ogniu krytyki, zaś środowiska akademickie zaczną poszukiwania partnera w innym miejscu Jednolitego Rynku.

Leave a Reply