Kategorie

Co wymaga zmian cz. II

Kompromis, jaki ostatecznie w tej sprawie zawarto w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego, wielu nie satysfakcjonuje. Jedni kryty kują ją dziś za to, że zbyt łatwo jest wykazać się rolniczymi kwalifikacjami, inni zaś za to, że każde średnie wykształcenie, choćby bez związku z rolnictwem, nadaje zainteresowanemu takie same uprawnienia. Dla jednych obszar 300 ha UR jest granicą zbyt wysoką, dla innych to zdecydowanie zbyt mato, jak na ich wizję efektywnie działającego gospodarstwa. Finalny kształt ustawy godzi jednak te kontrowersje. Niewątpliwie sam fakt znalezienia rozwiązania kompromisowego, powinien zasługiwać na uznanie, choć zarazem należy się zgodzić z tymi, którzy zarzucają temu rozwiązaniu, że zbyt liczna grupa gospodarstw i rolników została w świetle tej ustawy uznana za potencjalnie rozwojową. Chyba słuszne są też te głosy, które wskazują, że zbyt łatwo można dopełnić formalnych wymogów, stając się niemal z dnia na dzień rolnikiem indywidualnym.

Niedoskonałości, jakich w ustawie niewątpliwie nie brak, nie powinny przesądzać o jej ogólnej ocenie, a już z całą pewnością nie mogą one jej dyskwalifikować zarzutem, że jest aktem prawnym zbędnym w systemie ustawodawstwa strukturalnego. Tym, co naprawdę wymaga dziś zmiany, jest raczej podejście do stanowionych w Sejmie ustaw. Wiele wskazuje na to, że część głosów krytycznych na temat ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego bierze się głównie z niechęci do poddawania się rygorom wynikającym z nowych przepisów.

Leave a Reply